Strona Główna
Szukaj: » Zewnętrzna Wyszukiwarka Google

Aktualności

25-02-2010

Szanty we Wrocławiu 2010

Szanty we Wrocławiu 2010

Festiwale muzyki żeglarskiej to niezwykłe imprezy masowe, z którymi każdy wodniak, nie ważne czy żaglowy, czy też motorowy, powinien być za pan brat. Tutaj nie znajdziesz agresywnych brutali, nie spotkasz sie z poniżeniem, a jeśli ktoś nadepnie Ci na stopę, bądź pewny, że przeprosi Cię za to co najmniej dwa razy: za to co zrobił i za to co w tym momencie pomyślałeś. To wszystko za sprawą specyficznej widowni. To nie są ludzie, którzy przychodzą tam z przypadku. To lekko hermetyczne środowisko zjeżdżające się z całej Polski, po to aby posłuchać swoich ulubionych kapel i świetnie się bawić w gronie znajomych, z którymi nierzadko widują się tylko na koncertach szantowych. Co roku również na festiwalowy weekend nadciąga polonia, która z przeróżnych powodów zamieszkała na zagranicznych lądach.

Szanty we Wrocławiu  to „Największy i bez wątpienia najciekawszy w Polsce festiwal muzyki żeglarskiej”, który w tym roku odbył się już po raz dwudziesty pierwszy! Na scenie tej fenomenalnej imprezy gościły już wszystkie znaczące zespoły muzyki żeglarskiej, choć nie na nich zamyka się to widowisko. To przecież spotkanie nie tylko z muzyką żeglarską, ale także folkową, a niedzielne koncerty finałowe stały się nie tylko widowiskiem muzycznym, ale także tanecznym.
XXI Spotkaniu z Piosenką Żeglarską i Muzyką Folk „Szanty we Wrocławiu 2010", towarzyszyło znane już hasło „Wrocław żąda dostępu do morza”. Jak co roku na ten znakomity festiwal zjechały się najwybitniejsze kapele z całej polski.  Impreza trwała 4 dni, w tym czasie odbyło się aż 10 koncertów.

Festiwal rozpoczął koncert Gospel & Shanty Prayer, który odbył się w kościele pod wezwaniem Świętej Marii Magdaleny, w czasie którego Ryczące Dwudziestki doskonale rozgrzały publikę, mimo panującego kościelnego chłodu. W czwartek również odbył się koncert w klubie Łykend, który już od 5 lat jest klubem festiwalowym Wrocławskich szant, „Ciągle w biegu...” - piosenki „Macocha” śpiewają przyjaciele”, wraz z  Dariuszem Raczyckim, szerzej znanym jako ‘Macoch’ swoimi dźwiękami uraczyli nas: Orkiestra Samanta, Za Horyzontem, Znienacka Project i Ireneusz „Messalina” Wójcicki.

W piątek rozpoczeły się koncerty festiwalowe które, jak co roku, miały miejsce w ogromnej hali Wytwórni Filmów Fabularnych. Tradycją już stało się, iż podczas Wrocławskich Szant jakieś kapele obchodzą swoje święta. W tym roku w piątkowy wieczór swoje dwudziestopięciolecie świętował zespół Zejman & Garkumpel, a koncert na ich cześć został wymownie nazwany ‘Ćwiartką z Zejmanem’. Tej nocy wraz Zejmanem (który był również wodzirejem swojego jubileuszu) na scenie pojawili się: EKT- Gdynia, Za Horyzontem, Waldek Mieczkowski, Andrzej Korycki & Dominika Żukowska, Orkiestra Samanta, Betty Blue, Ryczące Dwudziestki oraz Arek Wlizło.
Po koncercie festiwalowym, Ci którym jeszcze pozostała odrobina sił, popędzili do Klubu Łykend. Zdziwić się można jak wiele energii znajduje się w ludziach pracy w ten jeden weekend w roku. Klub był wypełniony po brzegi, ale atmosfera jak zwykle przecudna i nikt nikomu na głowe nie wchodził…

Na sobotnim popołudniowym koncercie również świętowaliśmy ćwierćwiecze, tym razem 4 refów, zespołu, który jest jedną z  najsłynniejszych tradycyjnych grup szantowych, wraz z refami czas umilili nam: Stare Dzwony, North Wind, Flash Creep, Sąsiedzi, Banana Boat, Prawdziwe Perły, Henryk Czekała „Szkot” & Misiek Karczewski. Koncerty o 15stej maja swój charakterystyczny klimat, sa inne niż te wieczorne, powiedzmy spokojniejsze, mniej nasycone szaleństwem, trzymające w napięciu, aby na koncercie nocnym dać większy upust swojej energii.
A więc w nocy…
Jak zwykle koncert nocny trzeciego dnia tego magicznego weekendu był największą perełką, najwięcej energii, największa moc i na pewno najgłośniejsza noc całego festiwalu.  W czasie trwania tego koncertu na scenie szaleli: Mechanicy Shanty, Prawdziwe Perły, Formacja, Sąsiedzi wraz z grupą taneczną DANSE EN OMOIS z Francji , Jerzy Porębski, Ryszard Muzaj, Marek Szurawski, Marek Majewski, Andrzej Korycki, Dominika Żukowska, Pod Masztem , Orkiestra Dni Naszych (na koncert tego fenomenalnego zespołu deski Wytwórni Filmów Fabularnych musiały czekać aż 3 lata! Ale warto było!  Mimo, ze zagrali około 1 w nocy ich charyzmatyczny styl jak zawsze podnosił z krzeseł najbardziej zmęczonych widzów. Mamy nadzieje, że dłużej niż rok nie będziemy musieli czekać na ich kolejne  show ), oraz Banana Boat, którzy zaśpiewali nam jako ostatni, ale dzięki temu zmęczone już głowy, mimo późnych godzin nocnych powędrowały za nimi bawić się dalej do klubu festiwalowego, bo jak to mówią : „Bananową Łodzią, nawet na koniec świata”.
Oczywiście po koncercie Festiwalowym niestrudzeni Szantymaniacy udali się do Łykendu, aby zedrzeć swoje gardła do końca, frekwencja jak zwykle nie zawiodła, było tłoczno, ale dzięki temu wesoło i gorąco…

Niedziela to ostatni dzień festiwalowy, to już mniejsze szaleństwo, a raczej ułożenie sobie całego długiego weekendu w porządku, niekoniecznie alfabetycznym, i pozbieranie sił  przed nieuchronnie rozpoczynającym się nowym tygodniem oraz powrotem do rzeczywistości..
To także czas Naszych najmniejszych szantymaniaków, o których oczywiście organizatorzy nigdy nie zapominają, specjalnie dla nich odbył się koncert w niedzielne popołudnie, na którym Milusińskich jak zwykle zabawiał Mirosław „ Koval” Kowalewski z zespołem Zejman&Garkumpel.
W tym roku właśnie w niedziele odbyło się przesłuchanie konkursowe, którego tradycja rozpoczęła się już podczas piątej edycji Wrocławskich Szant. Co roku  wyłaniane zostają tutaj młode zespoły szantowe. W tym roku Rejs morski wygrał zespół Happy Crew, II miejsce zajął zespół Velbot, a III - Poszedłem na Dziób. Wyróżnienie za piosenkę Panna z Aughrim otrzymał Nok Rei. W konkursie udział wzięły  także zespoły: Abordaż, Korab i Pomysły Znalezione w Trawie.  W jury wrocławskiego przeglądu zasiedli: Paweł Aleksanderek (przewodniczący), Wojciech Harmansa, Krzysztof Jurkiewicz, Agnieszka Krajewska i Mira Urbaniak.
Ostatniego wieczoru odbyło się widowisko muzyczno- taneczne:  TOUCH OF IRELAND,  CARRANTUOHILL wraz z  Grupą Tańca Irlandzkiego REELANDIA, które dzięki znakomitej oprawie muzycznej i świetnej choreografii tanecznej zagwarantowały nam cudowne przeżycia i świetną zabawę…
A po tym show, pozostało Nam wrócić do szarej rzeczywistości, ale z masą cudownych wspomnień i energią szalonego oczekiwania, tego, aż spotkamy się za rok.


Katarzyna Górak

Zapraszamy do galerii zdjęć piątkowych oraz sobotnich koncertów!

Komentarze


Brak komentarzy.


Dodaj komentarz

Podpis:
W celu weryfikacji antyspamowej wprowadź wartość wyrażenia : 3-1=

Motorówki

» Łodzie Motorowe
» Jachty Motorowe
» Skutery Wodne

Newsletter


Sonda

Największą zaletą łodzi pneumatycznych jest:

Waga
Cena
Możliwość składania
Wygląd
Właściwości nautyczne
Bezpieczeństwo



Top 5

» RIBy